Górnicza Izba Przemysłowo Handlowa

Polish Mining Chamber of Industry and Commerce

Biuletyn Górniczy nr 7-9 (275-277) Lipiec - Sierpień - Wrzesień 2018 r.



Biuletyn Górniczy nr 7-9 (275-277) Lipiec - Sierpień - Wrzesień 2018 r.
  • Dotyk węgla pod palcami

    Polska wystawa „Be Co@l” w Parlamencie Europejskim w Strasburgu. Czy można wyobrazić sobie, że żyją w Europie dorośli ludzie, którzy nigdy na własne oczy nie zobaczyli węgla? Na wystawie „Be… więcej

  • Węgiel wraca do łask

    „Górnictwo – nowe rozdanie” na kongresie gospodarczym Nowy Przemysł Expo w Katowicach – Kończymy etap gaszenia pożarów, zaczynamy nowocześnie zarządzać górnictwem – ocenił wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski, a szef Górniczej… więcej

  • Górnictwo w wyścigu po ziemię

    Znaczna część gmin w kluczowych dokumentach planistycznych nie wskazywała kierunków zagospodarowania części złóż uznanych w polityce energetycznej państwa za strategiczne. Lipcowy raport Najwyższej Izby Kontroli nie pozostawia wątpliwości – zagospodarowanie… więcej




 

Komentarz



A węgiel trzyma się mocno...

W ostatnim czasie napływa z różnych stron wiele ciekawych i dobrych dla węgla wieści. Za Odrą nastąpiło przebudzenie. Berlin mówi „nie” kolejnej inicjatywie Komisji Europejskiej zmierzającej do zwiększenia do 45 proc. redukcji emisji CO2. Kanclerz Merkel powiedziała: „Nie sądzę, aby ciągłe wyznaczanie nowych celów miało jakikolwiek sens”. Także Hiszpania, Irlandia wyraziły niechęć do nowego celu, forsowanego przez komisarza ds. działań w dziedzinie klimatu i energii Miguela Ariasa Cañete.

Kolejny sygnał też popłynął z Niemiec. Tamtejszy gigant energetyczny – koncern RWE – w połowie września ogłosił, że forsowane przez rząd i zielonych zamknięcie niemieckich elektrowni węglowych w latach 2035–2038 jest nie do przyjęcia. RWE jest drugim dostawcą energii elektrycznej w Niemczech. Głównie wytwarza ją z węgla, przede wszystkim brunatnego. Koncern zwrócił uwagę, że wydobycie tego surowca zapewnia 10 tys. miejsc pracy, pomaga w utrzymaniu stabilnych dostaw energii. Podkreślił, że węgiel brunatny ma 25 proc. udziału w produkcji energii w Niemczech. Skrytykował szybkie odchodzenie od węgla i ciągłe śrubowanie norm emisyjnych. Ostrzegł, że pośpieszne zamykanie elektrowni węglowych wywoła efekt domina, spowoduje szereg niekorzystnych dla całej gospodarki i społeczeństwa perturbacji. O tych skutkach nasza Izba mówi od lat.

Jeszcze bardziej zaskakująca informacja napłynęła z Wielkiej Brytanii. Kraj ten – lider dekarbonizacji, zakładający odejście od węgla w energetyce do 2025 r., w sierpniu zwiększył produkcję prądu właśnie z tego surowca. Analitycy oceniają, że tej zimy co najmniej 10 proc. energii w Wielkiej Brytanii będzie pochodziło z elektrowni węglowych. Swoje stanowisko rząd w Londynie zmodyfikował pod wpływem rosnących cen gazu, które są dziś na najwyższym od wielu lat poziomie.

Dobre wiadomości popłynęły też z polskiego resortu energii. Podał on, że z Francją, Wielką Brytanią, Włochami, Grecją, Węgrami oraz Irlandią uzgodniono wspólne negatywne stanowisko wobec propozycji Komisji Europejskiej w sprawie rozporządzenia dotyczącego rynków mocy. KE lansuje rozwiązania de facto eliminujące elektrownie węglowe z tego rynku. Na szczęście nie jesteśmy już osamotnieni w przeciwdziałaniu takim pomysłom.

Polityka dekarbonizacyjna Unii Europejskiej jest zaostrzana, a tymczasem na naszym kontynencie powstają nowe elektrownie węglowe. Zostały wybudowane lub są wznoszone w Holandii, Niemczech, Włoszech, Słowenii, Polsce, Republice Czeskiej, Grecji, Bułgarii, a także w Bośni, a planowane są w Rumunii, Czarnogórze i Kosowie.

I zza oceanu płyną dobre wieści. Donald Trump ostatnio przedstawił nowy plan odchodzenia od strategii klimatycznej swojego poprzednika, prezydenta Obamy. Pojawiła się propozycja, aby każdy ze stanów mógł sam ustalać normy emisji CO2. Waszyngton próbuje też wpłynąć na instytucje finansowe, w tym na Bank Światowy, aby powróciły do kredytowania inwestycji związanych z węglem. A globalnie tego surowca się zużywa więcej, szczególnie w Chinach i Indiach. Więcej energii z węgla zamierzają uzyskiwać Turcja, Indonezja i Wietnam.

Jesteśmy przed COP24. Na ostatnim spotkaniu poprzedzającym konferencję w Katowicach Frank Bainimarama, premier Fidżi i przewodniczący COP23, powiedział, że rządy nie są przygotowane na COP24. Wygląda na to, że i on dostrzegł, iż węgiel się broni i kraje świata nie są chętne dalszemu jego rugowaniu, a na zbliżającej się konferencji nie zostaną zaakceptowane szczegółowe wytyczne odchodzenia od węgla i zwiększenia celów ograniczenia emisyjności.

Cieszę się, że polskie podejście do kwestii węgla i pochodzącej z niego energii nie jest już tak osamotnione. Rynek pokazał, że ten surowiec długo jeszcze będzie potrzebny.

Wiele razy zwracałem uwagę na to, że Komisja Europejska przy aprobacie Parlamentu Europejskiego zupełnie odeszła od realiów. Należy żałować, że wybory do europarlamentu są dopiero w przyszłym roku. Dobrym rozwiązaniem byłoby natychmiastowe wymienienie deputowanych i całego składu Komisji Europejskiej na polityków myślących racjonalnie, a nie wyznawców religii klimatycznej.

Janusz Olszowski
Prezes  Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej

Partnerzy