Górnicza Izba Przemysłowo Handlowa

Polish Mining Chamber of Industry and Commerce

Biuletyn Górniczy nr 1-3 (305-307) Styczeń-Marzec 2021



Biuletyn Górniczy nr 1-3 (305-307) Styczeń-Marzec 2021
  • Konsekwencje likwidacji kopalń węgla dla sektora okołogórniczego

    Skutki zaprzestania wydobycia węgla kamiennego w Polsce będą dalekosiężne. Odczują je osobiście nie tylko sami górnicy i ich rodziny. Zespół naukowców z Centrum Badań i Rozwoju Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach… więcej

  • Restrukturyzacja górnictwa węglowego w krajach Europy Zachodniej

      W najbliższych latach rodzimy sektor węglowy czeka szereg gruntownych strukturalnych zmian. Ma to szczególne znaczenie w przypadku gospodarki opartej w dużej mierze na węglu, co przejawia się chociażby w… więcej




 

Komentarz



Fundusz niesprawiedliwej transformacji

W drugiej połowie stycznia 2021 r., dwudziestu siedmiu ministrów spraw zagranicznych krajów UE, stwierdziło, że zmiany klimatyczne stanowią „egzystencjalne zagrożenie dla ludzkości”. Wezwali do ogólnoświatowego wycofania się z produkcji energii elektrycznej z węgla „bez technologii redukcji emisji”, mając na myśli elektrownie, które nie wychwytują emisji gazów cieplarnianych. Domagają się również „natychmiastowego zaprzestania finansowania nowej infrastruktury węglowej w krajach trzecich”.

Deklaracja została podjęta w sytuacji, gdy byliśmy o włos od katastrofy, ale nie związanej z ociepleniem, a z mrozami, które tej zimy zagościły w Europie. Chyba najbardziej skutkami oziębienia została objęta światowa stolica energii odnawialnej – Niemcy. Miliony paneli słonecznych, zostały pokryte śniegiem i lodem, a mroźna pogoda bez wiatru unieruchomiła 30 000 turbin wiatrowych. Okazało się, że obsesja naszych sąsiadów na punkcie OZE doprowadziła prawie do ogólnokrajowego blackout’u. Na szczęście istniejąca w ich kraju energetyka węglowa i resztki atomowej, zapewniły bezpieczeństwo zasilania. Nie ma zatem tego złego, co by na dobre nie wyszło. Mimo, że przez ostatnie 20 lat elektrownie węglowe w Niemczech były przedmiotem wielu ataków i szkalowania, doceniono je wreszcie za to, że są prawdziwie znaczącymi i stabilnymi źródłami energii dostępnymi na żądanie, niezależnie od pogody.

Podobna sytuacja jak w Niemczech, miała miejsce także w innych krajach UE oraz w Wielkiej Brytanii. I tak np.: Szwecja przed nastaniem ciemności ratowała się importem energii z Polski. Z kolei Wielką Brytanię uchronił import energii głównie z Francji, która na szczęście odzyskała sprawność swoich reaktorów nuklearnych po remontach i konserwacjach przeprowadzonych we wrześniu ubiegłego roku. Warto przypomnieć, że gdyby wtedy nie uruchomiono we Francji czterech elektrowni węglowych, to po prostu zabrakłoby tam w gniazdkach prądu. Trochę zimy w okresie niecałych dwóch miesięcy zachwiało całym europejskim systemem energetycznym. Obnażona została niestabilność OZE. Można sobie wyobrazić co by się działo, gdyby UE ogarnęły tak rekordowe mrozy, jakie odnotowano chociażby w latach 90.

Ewidentne zagrożenie bezpieczeństwa energetycznego UE nie zostało jednak dostrzeżone. Na początku marca przedstawiciele państw członkowskich zintensyfikowali bowiem działania na rzecz wspierania wycofywania węgla z energetyki. Zatwierdzili utworzenie tzw. funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Zaznaczyli przy tym, że ma być on przeznaczony na wsparcie krajów i regionów UE, w których mix energetyczny jest zdominowany przez paliwa kopalne. Z funduszu tego ma być finansowane zarówno zamykanie elektrowni węglowych, jak i budowa paneli słonecznych, elektrowni wodnych i wiatrowych. Pomysł utworzenia funduszu celowego, skierowanego do regionów, które będą najbardziej dotknięte przez transformację energetyczną pojawił się kilka lat temu. Początkowo miało nim być objęte kilkanaście prawdziwych regionów górniczych, ale dziwnym trafem z roku na rok ich liczba wzrastała, aż osiągnęła wielkość 106. Jeszcze w ubiegłym roku aktywa unijnego Funduszu Sprawiedliwej Transformacji miały wynosić 40 mld euro, ale na wniosek Rady Europejskiej kwota ta została zmniejszona do zaledwie 17,5 mld euro.

Według danych Euracoal’u w 2019 roku roczne dochody z wydobycia węgla kamiennego i brunatnego w UE wyniosły około 17,3 mld euro. Obecna wielkość funduszu oferuje więc, jedynie równowartość rocznych dochodów unijnego górnictwa, jako rekompensatę za zakończenie działalności całego sektora paliwowo-energetycznego, który oprócz produkcji węgla obejmuje przecież także wytwarzanie z niego energii, o ogromnej dodatkowej wartości.

Do Polski ma trafić z tego 4,4 mld euro, w tym tylko około 2 mld euro dla województwa śląskiego. Tymczasem jedna tylko śląska spółka węglowa podała, że przewidywane koszty odtworzenia alternatywnych miejsc pracy w przypadku jej likwidacji pochłonęłyby około 42 mld euro.

Parafrazując znane przysłowie można by powiedzieć: miało być tak sprawiedliwie, a wyszło jak zwykle. Do tego jednak chyba zdążyliśmy się już przyzwyczaić.

Janusz Olszowski

Prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej

Menu




Newsletter


Biuletyn górniczy

Bieżący numer

img12

Górniczy Sukces Roku

View more
img12

Szkoła Zamówień Publicznych

View more
img12

Biuletyn Górniczy

View more


Partnerzy