Górnicza Izba Przemysłowo Handlowa

Polish Mining Chamber of Industry and Commerce

Szkoła Zamówień Publicznych 2015




Kłopotliwa ustawa w teorii i praktyce

Prawo zamówień publicznych trzeba napisać od nowa – to najważniejszy wniosek z szóstej edycji Szkoły Zamówień Publicznych, która w czerwcu 2015 r. odbyła się w Wiśle. Konferencja organizowana przez Górniczą Izbę Przemysłowo-Handlową jest uznawana za wyjątkową w skali kraju, ponieważ spotykają się na niej zarówno zamawiający, jak i wykonawcy.

Zamówienia publiczne – czyli jak skutecznie udzielić zamówienia – takie hasło przyświecało szóstej edycji Szkoły, która zgromadziła ponad 170 uczestników reprezentujących przede wszystkim spółki okołogórnicze.

- Pomysł zainicjowania takiego przedsięwzięcia wyszedł sześć lat temu od Kompanii Węglowej. Po dwóch latach organizacją zajęła się Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa i tak trwa to do dziś. Wiemy, że czasy nie są łatwe, ale cieszy mnie, że tak zacne grono udało nam się zgromadzić w tym roku i że przyjęliście Państwo nasze zaproszenie – mówił otwierając konferencję Janusz Olszowski, prezes GIPH.

- Na bieżąco monitorujemy, to co dzieje się w całym systemie zamówień publicznych. Wydawało nam się, że z roku na rok poprzez odpowiednie zmiany przepisów ten system będzie upraszczany i łatwiej będzie realizować zamówienia publiczne. Niestety życie pokazało, że jest odwrotnie. Ustawa była wiele razy nowelizowana, co spowodowało, że stała się bardzo skomplikowana. Obecnych przepisów po prostu nie da się naprawić. Trzeba je wyrzucić do kosza i stworzyć całkiem nowy system, który będzie działał w zgodzie ze wszystkimi dyrektywami unijnymi, ale również ze zdrowym rozsądkiem. Chodzi o to, żeby ten system uprościć i żeby mógł spełniać swoją rolę – przedstawił swoje stanowisko prezes Olszowski, który podkreślił, że wielkim atutem konferencji organizowanej przez GIPH są wykładowcy, którzy zaliczają się do grona najlepszych specjalistów w zakresie Prawa zamówień publicznych w Polsce.

W czasie wykładów oraz warsztatów swoją wiedzą z uczestnikami dzielili się: Włodzimierz Dzierżanowski i Małgorzata Stachowiak z Grupy Doradczej Sienna oraz Jerzy Pieróg i Agnieszka Adach-Nerwińska z Kancelarii Prawnej Pieróg & Partnerzy.

- Czas pozytywnie zweryfikował tę inicjatywę. To już szósta edycja i ciągle utrzymuje się wysoka frekwencja. To świadczy o tym, że taka konferencja jest potrzebna. Należy zaznaczyć, że SZP ma dwie bardzo istotne cechy. Po pierwsze – niweluje, o ile nie całkiem znosi bariery pomiędzy wykonawcami i zamawiającymi. Po drugie – pomaga ustalić względnie podobną, o ile nie tożsamą metodę wykładni tych przepisów. Najgorsze co może być, to wzajemne zamknięcie tych środowisk, bo wtedy nie rozumie się własnych potrzeb. Przetarg staje się polem bitwy, a przecież nie o to chodzi. Jedni chcą sprzedać, a drudzy chcą kupić. Przetarg jest po to, żeby te oczekiwania się spotkały – wyjaśnił Włodzimierz Dzierżanowski, który pokusił się także o wskazanie głównego problemu, z jakim borykają się zamawiający i wykonawcy.

- Najczęstsze kłopoty wynikające z zachowań zamawiających, to jest próba kupienia dokładnie tego, co zamawiający chcą, określonego co do nazwy, przedmiotu, wielkości. W zamówieniach publicznych tak nie wolno. Jeśli tylko istnieją rzeczy podobne, takie same tylko innego producenta, trzeba je dopuścić. I to jest klasyczny  błąd po stronie zamawiających. Właściwie dokładnie ten sam błąd jest po drugiej stronie. Wykonawcy, którzy chcą sprzedać swój produkt, próbują przekonać zamawiających, że tylko taki produkt jest dobry. To jest właśnie taka niechęć do bardzo otwartej konkurencji. Jest to trudny problem do przezwyciężenia – stwierdził prezes Grupy Doradczej Sienna.

Eksperci uczestniczący w szóstej edycji Szkoły, podobnie jak prezes Olszowski, stwierdzili, ze Prawo zamówień publicznych należy napisać od nowa. Taką opinie wyraził Włodzimierz Dzierżanowski oraz mecenas Jerzy Pieróg.
 


 

Szkoła zdaje egzamin mecenas JERZY PIERÓG z Kancelarii Pieróg & Partnerzy

- Prawo zamówień publicznych budzi wiele kontrowersji i zawsze będzie budziło, bo rządzi olbrzymimi pieniędzmi. Przyznam, że za dużo było już nowelizacji tej ustawy i nadszedł najwyższy czas, by coś z tym zrobić. Moim zdaniem jedynym rozwiązaniem jest napisanie ustawy od nowa – nie na kolanie i w pośpiechu, tylko spokojnie, powoli i rzeczowo. Należałoby przy tym wykorzystać doświadczenia wypływające z takich konferencji, jak Szkoła Zamówień Publicznych. Tu można usłyszeć od ludzi, z czym się borykają i jakie mają problemy. Jeśli się ich wysłucha, to potem będzie to można dobrze zapisać w ustawie.

Szkoła Zamówień Publicznych daje możliwość spotkania się dwóch stron, czyli zamawiających i wykonawców. Z tego powodu uważam, że jest to inicjatywa bardzo przydatna i pożyteczna. Czas pokazał, że w pełni zdaje egzamin i szkoda, że jest to jedyna konferencja w Polsce organizowana właśnie w tej formule. Organizowanie takiego forum wymiany poglądów i miejsca gdzie można przedstawić swoje problemy, sprawia że łatwiej jest poszukiwać rozwiązań dla danych sytuacji. Istotnym elementem tej szkoły są warsztaty-panele dyskusyjne, które pokazują, że życie jest bogatsze niż teoria. Sytuacje jakie mogą się pojawić przy udzielaniu zamówień publicznych w życiu, mogłyby nie przyjść do głowy teoretykowi. Jak się okazuje, takie rzeczy się zdarzają i pewnie dalej będą miały miejsce. Takie konferencje jak Szkoła Zamówień Publicznych służą właśnie temu, by o takich przypadkach rozmawiać i je analizować.

Md

Menu




Newsletter


Biuletyn górniczy

Bieżący numer

img12

Górniczy Sukces Roku

View more
img12

Szkoła Zamówień Publicznych

View more
img12

Biuletyn Górniczy

View more


Partnerzy