Górnicza Izba Przemysłowo Handlowa

Polish Mining Chamber of Industry and Commerce

Region walczy o czyste powietrze (BG 1-2/2017)



 

 

Proponowane w projekcie uchwały sejmiku śląskiego rozwiązania stanowią dobrze wyważony kompromis pomiędzy ochroną środowiska a interesem producentów paliw.

Sejmik Województwa Śląskiego zakończył już prace nad uchwałę antysmogową. Jej projekt zakłada m.in. zakaz palenia złej jakości paliwami, takimi jak floty, muły czy węgiel brunatny. Jest to reakcja władz samorządowych na fatalną jakość powietrza w regionie.

 

W dokumencie zawarte są trzy daty graniczne wymiany starych kotłów w zależności od ich wieku. Użytkownicy urządzeń powyżej 10 lat od daty produkcji będą je musieli wymienić na klasę 5 do końca 2021 r. Ci, którzy użytkują kotły od 5–10 lat, powinni wymienić je do końca 2023 r., zaś użytkownicy kotłów kupionych w późniejszych latach dostali czas do końca 2025 r. Ze względu na to, że do 2016 r. wymiana na takie kotły była dofinansowywana, graniczną datę ich obowiązkowej wymiany na klasę 5 wydłużono do końca 2027 r. Co istotne, każdy, kto buduje nowy dom i zamierza ogrzewać go węglem lub drewnem, ma obowiązek zainstalować od razu kocioł klasy 5. Ta regulacja będzie miała zastosowanie po 12 miesiącach od dnia wejścia w życie uchwały antysmogowej.

- Kładziemy nacisk, aby od przyszłego sezonu grzewczego muły, floty i węgiel brunatny były paliwem zakazanym. Chcemy również, żeby kotły pozaklasowe zostały w ciągu 10 lat wymienione na kotły co najmniej 5 klasy – wyraźnie podkreślił marszałek województwa śląskiego, Wojciech Saługa.

- Zdajemy sobie sprawę, że najtrudniej będą mieli ci, którzy nie mają środków. Tutaj wymianę trzeba będzie absolutnie wspomóc. Ale to już będzie zależało od poszczególnych gmin, bo za tym wszędzie muszą pójść programy gminne – dodał marszałek.


Kotły do wymiany

Przypomnijmy, że wspieraniu walki z niską emisją służą obecnie środki  Wojewódzkiego  Funduszu  Ochrony  Środowiska  i  Gospodarki Wodnej w Katowicach, pieniądze unijne przeznaczone na rozwój regionów, a dystrybuowane przez Urząd Marszałkowski w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego (2014–2020) oraz fundusze przeznaczone na ochronę środowiska w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko (POIiŚ 2014–2020). W POIiŚ 2014–2020 dostrzeżono szczególny problem niskiej emisji powodującej smog w naszym regionie i wyodrębniono, wraz z pulą środków finansowych, oddzielne działanie pod nazwą „Kompleksowa  likwidacja niskiej emisji na terenie konurbacji śląsko-dąbrowskiej” wdrażane przez   WFOŚiGW   w Katowicach.

Całkowite koszty wymiany palenisk w województwie śląskim mogą nawet sięgnąć 7 mld zł. Wyliczono bowiem, że pieców i kotłów typu „domowego” o mocy do 1 MW jest w całym regionie ok. 700 tys. Średni koszt wymiany jednej takiej instalacji na spełniającą klasę 5 wynosi 10 tys. zł. Koszty rozłożone na 10 lat wymagałaby dodatkowego „montażu” finansowego ze środków Narodowego i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, europejskich i centralnych, budżetów samorządów, a także samych mieszkańców.

Zapisy uchwały wprowadzają zakaz stosowania węgla brunatnego oraz paliw stałych produkowanych z tego węgla, mułów i flotokoncentratów węglowych, tj. paliw o uziarnieniu 3 mm, paliw stałych produkowanych z wykorzystaniem mułów lub flotokoncentratów węglowych, paliw stałych produkowanych z węgla kamiennego, w których zawartość frakcji 3 mm jest większa niż 15 proc. oraz drewna, którego wilgotność w stanie roboczym przekracza 20 proc. Zakaz ten – jak podkreślają eksperci - wynika z faktu, że węgiel brunatny oraz najdrobniejsze frakcje węgla kamiennego, tj. muły węglowe i flotokoncentraty, to paliwa generujące największe emisje zanieczyszczeń, szczególnie w zakresie emisji pyłów oraz benzo(a)pirenu.

Węgiel brunatny jest jakościowo dużo  gorszym  paliwem  niż węgiel kamienny i charakteryzuje się niższą wartością opałową, zazwyczaj poniżej 19 MJ/kg, co związane jest zarówno z jego budową chemiczną, jak też wysokimi zawartościami popiołu – powyżej 20  proc. oraz wilgoci powyżej  30  proc.  Przekłada  się  to  bezpośrednio na konieczność spalenia większej, w stosunku do węgla kamiennego, ilości paliwa, a tym samym uwolnienia większej ilości pyłu do atmosfery przy spalaniu w kotle. Substancja mineralna w węglu brunatnym jest ponadto bardzo drobna oraz silnie zdyspergowana w objętości paliwa, co dodatkowo przekłada się na większą w stosunku do węgla kamiennego emisję pyłu podczas spalania. Węgiel brunatny zawiera także znacznie więcej od węgla kamiennego części lotnych (na poziomie ok. 40–60 proc.). Porównując potencjał emisyjny węgla brunatnego i kamiennego, ten pierwszy charakteryzuje się ok. pięciokrotnie większą emisją  pyłu podczas  spalania.


Kompromis z górnictwem

„Spalanie natomiast mułów węglowych i flotokoncentratów węglowych, tj. najdrobniejszych frakcji węgla kamiennego, jest bezpośrednią przyczyną wysokich stężeń pyłu w powietrzu, szczególnie na obszarze Polski południowej. Szacuje się, że podczas spalania mułów węglowych i flotokoncentratów, ilość uwalnianego do atmosfery pyłu jest 10–50-krotnie większa, niż podczas spalania węgla  kawałkowego. W większości przypadków, szczególnie dotyczy to mułów węglowych, są to paliwa o bardzo niskiej jakości, tj. niskiej kaloryczności zazwyczaj poniżej 15 MJ/kg oraz wysokiej zawartości popiołu i wilgoci, co przekłada się na konieczność spalenia dużej ilości takiego paliwa, a tym samym uwolnienia większej ilości pyłu do atmosfery, celem uzyskania żądanej ilości ciepła. Biorąc powyższe pod uwagę, zakaz stosowania mułów, flotokoncentratów w ogrzewnictwie indywidualnym jest niezbędny” – czytamy w uzasadnieniu do uchwały antysmogowej.

Projektodawcy uchwały zaproponowali więc wprowadzenie granicznego uziarnienia dla paliw stałych, wynoszącego 3 mm, czyli większego, niż graniczne uziarnienie dla mułów i flotokoncentratów, wynikającego z zapisów krajowych norm. Wprowadzenie dla wszystkich paliw stałych dopuszczalnej zawartości frakcji 3 mm na poziomie 15 proc. zlikwiduje – w ich przekonaniu – procederem dodawania mułów  i flotokoncentratów  do miałów  węglowych.

Proponowane w projekcie uchwały wartości graniczne zawartości frakcji 3 mm nie wymagają – co podkreślają projektodawcy uchwały – żadnych istotnych modyfikacji oraz inwestycji w infrastrukturę zakładów przeróbczych i stanowią dobrze wyważony kompromis pomiędzy ochroną środowiska a interesem producentów paliw.

Co się tyczy samych kotłów, to uchwała dopuszcza użytkowanie kotła minimum klasy 5. Wynika to z faktu, że bardzo zła jakość powietrza w woj. śląskim wymusza ograniczenie emisji do poziomu możliwie najniższego. Potwierdza to analiza efektów dla wariantów regulacji ograniczających emisję z sektora indywidualnego ogrzewania przeprowadzona dla woj. małopolskiego. Wykazała ona, że zarówno kontynuacja prowadzenia dotychczasowych działań bez uregulowania emisji z kotłów na poziomie województwa, jak również regulacje, które wprowadzą łagodniejsze wymagania na poziomie klasy 3 lub 4 według normy PN-EN 303–5:2012, nie przyniosą wystarczającego efektu w postaci dotrzymania norm jakości powietrza. Bardzo ważne jest też, aby kotły te pozbawione zostały możliwości instalowania dodatkowego rusztu, umożliwiającego spalanie paliw innych niż dedykowane, w tym śmieci. Według niektórych szacunków w przydomowych kotłach spala się nawet 2 mln t śmieci rocznie, głównie plastików, które są podstawowym źródłem smogu i rakotwórczych benzopirenów, zaś zakaz palenia śmieci w wielu często nie jest skutecznie egzekwowany.


Będą kontrolować

Pozostaje zatem kwestia odpowiedzialności za niestosowanie się do zapisów uchwały antysmogowej. Przede wszystkim określono, że kontrolę przestrzegania i stosowania przepisów o ochronie środowiska sprawują marszałek województwa, starosta oraz wójt, burmistrz lub prezydent miasta. Zatem organy te mogą upoważnić do wykonywania funkcji kontrolnych pracowników podległych im urzędów marszałkowskich, powiatowych, miejskich lub gminnych lub funkcjonariuszy straży gminnych. Kontrolujący będzie uprawniony do wstępu wraz z rzeczoznawcami i niezbędnym sprzętem przez całą dobę na teren nieruchomości, obiektu lub ich części, na których prowadzona jest działalność gospodarcza, a w godzinach od 6 do 22 – na pozostały teren. Będzie mógł też przeprowadzać badania lub wykonywać inne czynności kontrolne, żądać pisemnych lub ustnych informacji oraz przesłuchiwać osoby w zakresie niezbędnym do ustalenia stanu faktycznego.

Z powyższego wynika, że podmioty eksploatujące instalacje są zobowiązane do okazania na żądanie organów uprawnionych do przeprowadzenia kontroli, dokumentów potwierdzających spełnienie wymagań określonych w uchwale dla użytkowanej instalacji. Sankcje stosowane w przypadku naruszenia postanowień uchwały określone zostały w art. 334 Prawa ochrony środowiska, który stanowi, że: „Kto nie przestrzega ograniczeń, nakazów lub  zakazów, określonych w uchwale sejmiku województwa podlega karze grzywny.” Zgodnie z art. 24 Kodeksu wykroczeń grzywna wynosi od 20 zł do 5000 zł, przy czym w postępowaniu mandatowym można nałożyć grzywnę w wysokości do 500 zł, a jeżeli czyn wyczerpuje znamiona wykroczeń określonych w dwóch lub więcej przepisach ustawy 1000 zł. Organami uprawnionymi do nakładania mandatów na gruncie aktualnego stanu prawnego są i pozostaną policja oraz inspektorzy ochrony środowiska.

 

Kajetan Berezowski
Publicysta tygodnika Trybuna Górnicza
i portalu górniczego nettg.pl

 

 

Dofinansowano ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Treści zawarte w publikacji nie stanowią oficjalnego stanowiska organów Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

Partnerzy