Górnicza Izba Przemysłowo Handlowa

Polish Mining Chamber of Industry and Commerce

KAWKA i dron spieszą z pomocą (BG 11-12/2016)



 


Bytom kontynuuje starania o czyste powietrze. Przed rokiem władze gminy podpisały umowę z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach o dofinansowanie w ramach programu KAWKA. Niedawno zawarły też porozumienie z Głównym Instytutem Górnictwa w sprawie monitorowania podejrzanych palenisk domowych. Miasto chce zintensyfikować walkę z emisją szkodliwych substancji do atmosfery.

Ponad 200 tys. zł dofinansowania otrzymała jedna z bytomskich wspólnot mieszkaniowych w ramach realizowanego przez Wojewódzki i Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Programu KAWKA.

O udzielenie dotacji, która opiewa na prawie 2 mln zł mogło się starać w tym roku jeszcze 13 obiektów z Bytomia. Obecnie do programu zostało zakwalifikowanych 25 wielorodzinnych budynków mieszkalnych. Program zakłada podłączenia tych obiektów do nitki ciepłowniczej i likwidację ok. 450 nieekologicznych zasypowych pieców węglowych. Łączny koszt projektu opiewa na sumę 2,5 mln zł, z czego nakłady mieszkańców wynoszą ok. 492 tys. zł.


Kamienice w ciepłowniczej sieci

Dzięki dofinansowaniu z KAWKI do miejskiego systemu ogrzewania podłączone mogą zostać kamienice w Śródmieściu m.in. przy Rynku, ul. Podgórnej i Strzelców Bytomskich oraz przy placu Grunwaldzkim, w Rozbarku: przy ul. Chorzowskiej, Głowackiego Tuwima i Schenka, w Łagiewnikach przy ul. Palińskiego. Nad problemem ograniczenia niskiej emisji Bytom pracuje już od lat dziewięćdziesiątych.

– Udzielamy dotacji na zmianę systemów ogrzewania ze starych nieefektywnych i nieekologicznych form grzewczych, takich jak np.: piece kaflowe, zasypowe piece węglowe, w których – niestety – ludzie spalają oprócz złej jakości węgla również odpadki, na piece proekologiczne, czyli piece węglowe z podajnikiem, uniemożliwiające spalanie odpadków, posiadające certyfikat emisyjny. Dzięki temu działaniu udało się zmienić kilka tysięcy pieców – wyjaśnia Maciej Koźmiński z Wydziału Spraw Komunalnych Urzędu Miejskiego w Bytomiu.

Środki przeznaczane na walkę z niską emisją stale rosną. W 2014 r. udzielono dotacji w wysokości prawie 200 tys. zł i zrealizowano 141 wniosków. Z kolei w 2015 r. przeznaczono na ten cel 300 tys. zł, co pozwoliło zrealizować 200 wniosków. Zdołano ponadto wykonać termoizolację w 17 bytomskich szkołach, dzięki czemu zużywają one o jedną piątą mniej prądu i o blisko połowę mniej ciepła. W br. miejscowe Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej wystartowało z realizacją kolejnego programu ograniczenia niskiej emisji na terenie gminy Bytom. Jego celem jest zmniejszenie zanieczyszczania powietrza poprzez przyłącza do miejskiej sieci ciepłowniczej w rejonach Śródmieścia oraz dzielnic Bobrek i Stroszek.


GIG przyszedł w sukurs

W sukurs miastu Bytom w walce o czyste powietrze przyszedł także Główny Instytut Górnictwa. Z końcem października br. miasto zawarło umowę z Instytutem w sprawie o współpracy przy wykorzystaniu drona. Naukowcy z GIG wyposażyli go w aparaturę specjalistyczną, która dokonuje oceny stanu emisji zanieczyszczeń wydostających się z komina domowego.

– Nasz dron może pełnić funkcję latającego laboratorium, np. wykrywającego źródła niskiej emisji, czyli pobierać próbki zanieczyszczeń. Zamontowaliśmy na nim urządzenia wykorzystujące technologie promieniowania w zakresie światła widzialnego i podczerwonego (VIS i IR). Pomiar pozwala na ocenę gęstości zapylenia i tzw. rozkładu granulometrycznego pyłów, w szczególności frakcji wdychalnych: PM1, PM2,5 i PM10 oraz relacji CO do CO2 w spalinach – wyjaśnia dr inż. Marcin Głodniok, z Zakładu Ochrony Wód GIG, który brał udział w pracach badawczych nad wynalazkiem.

Urządzenie pobierając próbkę dymu wydobywającą się z komina, bada jej skład, a wyniki wykonanej analizy zapisuje na karcie pamięci. Dane stężenia zanieczyszczeń pyłowych w powietrzu mogą być potem weryfikowane w akredytowanym laboratorium GIG.

– Głównym atutem wynalazku jest wykorzystanie w jednym urządzeniu technik laserowych, umożliwiających szybki pomiar kilku parametrów niskiej emisji, takich jak: pyły zawieszone, dwutlenek węgla oraz tlenek węgla – zwraca uwagę dr Adam Szade, kierownik Zakładu Akustyki Technicznej i Techniki Laserowej GIG, jeden z pomysłodawców rozwiązania.

Naukowcy z GIG pracują nad koncepcją rozszerzenia zakresu badań, które dron mógłby wykorzystywać w przyszłości, m.in. o tlenki azotu, być może dwutlenek siarki, a także inne gazy.

 

Kajetan Berezowski
 Publicysta tygodnika Trybuna Górnicza
 i portalu górniczego nettg.pl

 

Dofinansowano ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Treści zawarte w publikacji nie stanowią oficjalnego stanowiska organów Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

Partnerzy