Górnicza Izba Przemysłowo Handlowa

Polish Mining Chamber of Industry and Commerce

Biuletyn Górniczy nr 7-9 (287-289) Lipiec - Wrzesień 2019 r.



Dialog potrzebny od zaraz

W ciągu ostatnich lat górnictwo węgla brunatnego uległo ogromnym przeobrażeniom.

Społeczeństwa Polski i Niemiec są mocno podzielone w kwestii dalszego utrzymania górnictwa węgla brunatnego. Branży nie sprzyja wrogi PR, który podsycają ekolodzy. Według najnowszej diagnozy socjologów zarówno na Dolnym Śląsku, jak i w Saksonii brakuje dobrze zorganizowanego systemu zarządzania konfliktami otoczenia z górnictwem. Zaradzić ma temu m.in. projekt pod nazwą MineLife.

Zasoby węgla brunatnego w Polsce należą do jednych z największych w Europie. Państwowy Instytut Geologiczny ocenił je na 22 mld t. Obecnie polska produkcja tego surowca waha się na poziomie ponad 60 mln t rocznie, a zainstalowana moc elektrowni opalanych węglem brunatnym wynosi około 9000 MW. Wytworzona w nich energia ma dziś ok. 35 proc. udziału w krajowym miksie energetycznym. Zapotrzebowanie energetyki na węgiel brunatny stale rośnie i nic w tym dziwnego skoro jej koszt jest niższy o 30 proc. od energii wytwarzanej na węglu kamiennym.

Nowoczesny przemysł

W ciągu ostatnich lat górnictwo węgla brunatnego uległo ogromnym przeobrażeniom. Spółki wydobywcze wykonały wielki wysiłek modernizacyjny. Zaimplementowano najnowsze rozwiązania techniczne i organizacyjne oraz wdrożono wiele programów efektywnościowych. Wprowadzono również nowe standardy działalności w stosunku do stanu sprzed 20–25 lat. Jednak ze względu na postępujące wyczerpywanie się złóż, już w najbliższych latach spodziewany jest gwałtowny spadek wydobycia i tym samym ograniczenie produkcji energii elektrycznej na bazie tego paliwa, aż do likwidacji górnictwa odkrywkowego węgla brunatnego w ciągu kolejnych 10 lat. Konieczna więc jest budowa nowych kompleksów węglowo-energetycznych. W przeciwnym razie w latach 2040– 2045 nastąpi w Polsce całkowity zanik mocy wytwórczych opartych na węglu brunatnym. Nowym inwestycjom w węgiel brunatny towarzyszą jednak głośne protesty ekologów. Kilkuset aktywistów protestowało w lipcu br. w Kleczewie, gdzie mieści się administracja Kopalni Węgla Brunatnego Konin. Na odkrywce Tomisławice aktywiści próbowali dostać się na teren kopalni, by przeszkodzić w jej pracy.

W Niemczech sytuacja jest bardzo podobna do tej, którą obserwujemy w Polsce. Obowiązujący program rządowy określony jako „Energiewende” – kreśli dla węgla brunatnego perspektywę sięgającą do 2050 r. Konkretnym potwierdzeniem wiarygodności tych zamierzeń jest zapowiedź budowy kolejnych mocy energetycznych opartych o to paliwo. W kopalniach Saksonii-Anhalt, w Łużycach i Nadrenii Północnej-Westfalii wydobycie surowca sięga już 180 tys. t rocznie i ma ulec zwiększeniu. Sprzeciwiają się temu ekolodzy. W czerwcu br. kopalnia węgla brunatnego Garzweiler w kraju związkowym Nadrenia Północna-Westfalia była miejscem proekologicznych wystąpień zakrojonych na szeroką skalę. Obrońcy klimatu zorganizowali na jej terenie protest okupacyjny. Część z nich usunęła policja, część dobrowolnie opuściła kopalnię. Ekolodzy z Polski, Niemiec do dziś wspominają ubiegłoroczny wspólny protest przeciwko utrzymaniu górnictwa węgla brunatnego. Spletli wówczas ręce na długości prawie ośmiu kilometrów, od niemieckiej miejscowości Kerkwitz po polskie Grabice.

Polska przykładem

Co jest powodem rosnącego niezadowolenia z planów eksploatacji tego surowca? Według najnowszej diagnozy socjologów zarówno na Dolnym Śląsku, jak i w Saksonii brakuje dobrze zorganizowanego systemu zarządzania konfliktami otoczenia z górnictwem. Poprawie wizerunku branży ma służyć m.in. projekt pod nazwą MineLife, realizowany przez Sächsisches Oberbergamt (niemiecki odpowiednik urzędu górniczego), Wyższy Urząd Górniczy w Katowicach oraz Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego. Polega on na wymianie doświadczeń w zakresie komunikowania się dużych i małych zakładów górniczych z lokalnymi samorządami, poznawaniu wzajemnych problemów na linii przedsiębiorca – administracja państwowa i rozwijaniu dobrych praktyk w ich rozwiązywaniu. Postawiono na umiejętność prowadzenia dialogu z lokalnymi społecznościami. I w tej dziedzinie –  jak się okazuje – strona polska ma więcej doświadczeń. Może też pochwalić się sukcesem. Dla przykładu w kwestii uruchomienia złoża Ościsłowo miejscowi mówili wręcz jednym głosem – „tak” dla wydobycia!

– Na pewno mamy zgodę lokalnej społeczności na uruchomienie kopalni. Ludzie są przekonani, że pobudzi to gospodarkę, zapewni miejsca pracy i rozwój regionu – potwierdza prof. Zbigniew Kasztelewicz z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, ekspert w zakresie górnictwa węgla brunatnego.

Z kolei podczas lipcowej demonstracji ekologów na odkrywce Tomisławice miejscowi wręcz otwarcie wypowiadali swoje odmienne opinie w stosunku do protestujących ekologów:

– Chcą zamknięcia kopalni, a skąd weźmiemy prąd w gniazdkach? – komentowali wydarzenie.

Lokalne społeczności w Niemczech również węgla się nie wstydzą. Coraz śmielej występują przeciw ekologom. Niemiecki koncern RWE i jednocześnie jeden z największych dostawców energii w Europie, złożył w ub.r. wniosek o powiększenie kopalni odkrywkowej w Hambach. Wraz z sąsiednią, w Garzweiler, produkuje ona surowiec dla dwóch lokalnych elektrowni o mocy siedmiu gigawatów. Dzięki surowcowi z Hambach energię elektryczną uzyskuje ok. 8 mln gospodarstw domowych, 4600 osób utrzymuje się z pracy w górnictwie, a 10 tys. w sektorach związanych z wydobyciem i obróbką surowca.

– Kopalni nie oddamy, nawet za cenę hektarów lasu, które trzeba będzie wyciąć pod kolejne złoża – deklarowali przed rokiem mieszkańcy regionu.

W 2018 r. 35,2 proc. prądu w Niemczech pochodziło z OZE i tym samym odsetek ten zrównał się z produkcją z węgla kamiennego i brunatnego. Zieloni domagają się zamknięcia odkrywek do 2030 r. Eksperci z Saksonii już uznali ten termin za nierealny, a Michael Kretschmer, premier landu, wskazuje dopiero 2045 r. jako ten, w którym wydobycie węgla brunatnego wyraźnie spadnie.

Kajetan Berezowski
Publicysta tygodnia Trybuna Górnicza
i portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie

Partnerzy